Dawno nic nie pisałem, więc postanowiłem napisać. Mamy okres lokdownu i koronawirusa. Ten czas mnie dotknął niestety też. Straciłem pracę. I teraz myślę co szukać, jak i gdzie. Jest to trudne w tych czasach. Jestem załamany. Nie da się w domu siedzieć. Póki co siedzę w mieszkaniu, oglądam tv i piszę na laptopie. Co więcej u mnie? Właśnie nic nowego. Wczoraj byłem na zakupach, najpierw biedronka potem lewiatan. Wyszedłem z pustym koszykiem. Mnóstwo ludzi, nic nie ma albo strasznie drogo. Dopiero w kauflandzie kupiłem jadalne produkty i wrócilem tramwajem z pełnym plecakiem i dwiema mrożonymi pizzami. Ale nie Giuseppe, bo inne były w promocji. Wieczorem kąpiel, film i spanie. Rano wczoraj byłem w aptece, bo bolały mnie uszy i głowa. Kupiłem watę i olejek kamforowy. Wróciłem, patrzę, a to olejek przeczyszczajacy. Musiałem iść wymienić, pracownica jakaś zaspana. Ludzie są dziwni w tych czasach teraz. Każdy się boi, albo kowida, albo policji. Każdy ucieka, do nikogo się nawet nie odezwie ani napisze. Takie czasy ,a,y, ciekawe jak dlugo :(? Normalnie jak na wojnie.