Dziś postanowiłem wrócić do pisania mojego bloga. Dlatego ponownie zaczynam. Dziś wstałem o 10.00 i zjadłem mleko z mieszanką ze zbóż i malinami. Miałem mały kubek więc mleka wypiłem sobie mniej. Potem postanowiłem iść na zakupy do lewiatana i kupiłem paluszki rybne, wodę, 2 fafaliki Jędruś i chleba połówkę w cukierni. Niestety nie bylo mojej ulubionej pizzy Giuseppe z pieczarkami i szynką, więd udałemsię do żabki i tam kupiłem 2 po cenie mniejszej. Teraz zjadlem pizzę ze smakiem i pozmywałem. Dziś wieczór spędzę w mieszkaniu, bo muszę jutro wstać rano do pracy o 5.24 aby zdążyć na 6.Mam jedną noc w plecy, bo byłem w klubie, ale byla lipa. Noc strasznie zimna. Resztę napiszę następnym razem.