Dziś rano znów byłem na nogach. Ale mi się dziś nie chciało wstawać. Rano nalewałem soki, nosiłem kartony z sokami z winiarni do magazynu suchego.Mój szef pochwalił nas, że sami przygotowaliśmy salęna konferencję. Do mnie też powiedział kilka miłych slów. Niektórym ciężko w to uwierzyć i są zazdrośni, bo od początku uważali mnie za łamagę i niezdarę, choćjestem najbardziej z nich wszystkich pracowity. Jak wygląda ich praca to opowiem innym razem. Dziś jadłem 2 bułki z szynką z indyka, ser żółty, herbatę rumiankową. W domu pizzę giuseppe z piekarnika z szynką i pieczarkami czyli moją ulubioną. Bylem na poczcie oraz w sklepie gdzie kupiłem ciastka,wafelki, sok i wodę o smaku truskawki oraz jogurt panna cotta. Połowa już zjedzona. Jutro znów idę do pracy. Myślę w czym się ubrać. Wezmę lekką kurtkę i szare dresiki. Bardzo lubię bajki. Ostatnio oglądalem Piotrusia Pana w fabularnej wersji. Lubię też Smerfy i Misia Uszatka. Jak byłem mały chciałem być smerfem.