Dziś rano wstałem o 7. Jeszcze leżałem więc obejrzałem sobie Szpital na Tvn. Potem posprzątałem w kuchni i zrobiłem sobie mleko z kulkami czekoladowymi. Do południa siedziałem przed laptopem,ugotowałem zupę pomidorową. O 12 udałem się na siłownię, ale przez zjadłem 2 wafelki czekoladowe i kupiłem 2 bułki na kolację. Dziś mam ostatni trening przed miesięczną przerwą.Siłownia ma być remontowana i ma tam powstać Platinium. nie wiem czy tam będę chodził, bo przyzwyczaiłem się do tych sprzętów w tej co jest tu.Zobaczymy. Odpocznę sobie trochę. Już niedługo maj, duzo wolnego, ale pewnie będę siedział w Krakowie.Po treningu kupiłem sobie pyszne tiagatelle z sosem i kurczakiem. Mała porcja, mało mięska, ale dobrze. Za chwilę skoczę po jakiegoś batona. A około 16 zjem obiad tzn zupę oraz rybkę po grecku na ciepło z makaronem. Wieczór pewnie spędzę w domu.Wieczorem miałem iść na imprezę, ale jak otworzyłem balkon i zobaczyłem jak jest zimno, wolałem posiedzieć na czacie.Jutro wyjdę.